0,00zł
0

Koszyk

0
Subtotal: 0,00zł
Brak produktów w koszyku.
0,00zł
0

Koszyk

0
Subtotal: 0,00zł
Brak produktów w koszyku.

Dlaczego materac przeciwodleżynowy nie zastępuje indywidualnego planu zmiany pozycji?

Materac przeciwodleżynowy tworzy specjalną powierzchnię podparcia dla osoby, która przez dłuższy czas pozostaje w łóżku i ma ograniczoną możliwość samodzielnego przemieszczania ciała. Jego zadaniem jest przede wszystkim zmniejszanie i bardziej równomierne rozkładanie nacisku wywieranego na tkanki, a w przypadku konstrukcji zmiennociśnieniowych również okresowa zmiana miejsc podparcia. Nie oznacza to jednak, że zastosowanie takiego materaca pozwala zrezygnować ze zmiany pozycji chorego. Te dwa działania uzupełniają się, ale nie pełnią identycznej roli.

Długotrwały nacisk powstaje wtedy, gdy ciało przez dłuższy czas pozostaje podparte w tych samych miejscach. Szczególnej uwagi wymagają okolice wyniosłości kostnych, między innymi kość krzyżowa, pięty, biodra, łopatki, łokcie czy okolice kostek. Materac może poprawić warunki podparcia tych obszarów, ale nie usuwa wszystkich czynników sprzyjających uszkodzeniom skóry i głębiej położonych tkanek.

Na ryzyko wpływa nie tylko nacisk. Znaczenie mają również tarcie, siły ścinające powstające podczas zsuwania się w łóżku, wilgotność skóry, nietrzymanie moczu lub stolca, ograniczona mobilność, zaburzenia czucia, stan odżywienia, krążenie, temperatura skóry, istniejące uszkodzenia oraz ogólny stan chorego. Nawet zaawansowana powierzchnia przeciwodleżynowa nie kontroluje wszystkich tych czynników.

Z tego powodu współczesne podejście do profilaktyki opiera się na indywidualnej ocenie potrzeb osoby leżącej. Materac stanowi jeden z elementów takiego postępowania. Plan zmiany pozycji określa natomiast, w jaki sposób, z jaką częstotliwością i przy jakiej pomocy należy przemieszczać ciało, aby ograniczać długotrwałe obciążenie tych samych okolic.

Nie powinno się przy tym przyjmować jednej sztywnej zasady, według której każdą osobę trzeba obracać dokładnie w identycznych odstępach czasu. Częstotliwość zależy między innymi od mobilności, stanu skóry, tolerancji tkanek, chorób współistniejących, komfortu, sposobu żywienia, możliwości samodzielnego wykonywania niewielkich ruchów, rodzaju materaca oraz celu opieki. Plan zmiany pozycji powinien odpowiadać aktualnemu stanowi konkretnego człowieka, a nie wyłącznie nazwie materaca znajdującego się na łóżku.

Materac przeciwodleżynowy a zmiana pozycji — dlaczego potrzebne są oba rozwiązania?

Podstawową różnicę najlepiej zrozumieć przez porównanie sposobu działania. Materac przeciwodleżynowy wpływa na powierzchnię, na której leży ciało. Zmiana pozycji zmienia natomiast sposób ułożenia samego ciała względem tej powierzchni.

W materacu piankowym specjalna struktura materiału pozwala zwiększyć powierzchnię kontaktu i ograniczać koncentrację nacisku w niewielkich punktach. Pianka może dopasowywać się do sylwetki, a profilowana powierzchnia dodatkowo wpływa na sposób podparcia.

Materac zmiennociśnieniowy wykorzystuje komory lub poprzeczne cele napełniane powietrzem. Pompa zmienia ich napełnienie według określonego cyklu, dzięki czemu punkty podparcia ciała zmieniają się w czasie. Nie oznacza to jednak pełnego uniesienia wszystkich zagrożonych miejsc ani zastąpienia ruchu całego ciała.

Osoba nadal pozostaje na materacu. Jej miednica, pięty, plecy i inne okolice znajdują się w kontakcie z powierzchnią, chociaż rozkład nacisku może się okresowo zmieniać. Jeżeli ciało pozostaje przez wiele godzin w tej samej pozycji, materac nie rozwiązuje wszystkich problemów wynikających z bezruchu.

Zmiana pozycji pozwala natomiast przenieść obciążenie z jednych okolic na inne, a nie jedynie zmodyfikować nacisk wewnątrz tej samej pozycji. Obrót z pleców na bok zmienia obszary kontaktu znacznie bardziej niż praca komór powietrznych pod osobą leżącą na plecach.

Różnica ma szczególne znaczenie przy odciążaniu miejsc, które wymagają ograniczenia nacisku. Jeśli na skórze pojawia się niepokojąca zmiana albo istnieje już odleżyna, samo ustawienie pompy na innym poziomie nie powinno zastępować zaplanowanego odciążania wskazanej okolicy.

Indywidualny plan uwzględnia także możliwość wykonywania mniejszych zmian ułożenia. Nie każda korekta musi oznaczać pełny obrót osoby z jednego boku na drugi. U części pacjentów wykorzystuje się niewielkie zmiany pozycji, odciążanie wybranych obszarów lub modyfikację ułożenia kończyn. Zakres ruchu powinien jednak odpowiadać stanowi chorego.

Znaczenie ma komfort. Osoba po operacji, z bólem, dusznością, ograniczeniami ortopedycznymi albo określonymi wymaganiami dotyczącymi pozycji może nie tolerować każdego sposobu ułożenia. Plan musi więc uwzględniać zarówno profilaktykę odleżyn, jak i pozostałe potrzeby medyczne.

Materac nie podejmuje takiej decyzji za opiekuna. Nie rozpoznaje samodzielnie, że jedna pięta wymaga większego odciążenia, chory odczuwa ból w określonej pozycji albo na skórze pojawiło się nowe zaczerwienienie. Dlatego powierzchnia przeciwodleżynowa powinna współpracować z obserwacją pacjenta.

Warto również rozróżnić pojęcie zmiany ciśnienia w materacu od zmiany pozycji człowieka. W materacu zmiennociśnieniowym pompa naprzemiennie napełnia określone sekcje. Cykliczna praca komór nie jest tym samym co obrócenie lub przemieszczenie pacjenta. Te dwa mechanizmy mogą działać jednocześnie i właśnie wtedy tworzą szerszy system odciążania.

Nie oznacza to, że rodzaj powierzchni nie wpływa na plan. Przeciwnie, właściwości materaca należy uwzględnić podczas ustalania częstotliwości zmian pozycji. Lepsze rozkładanie nacisku może zmieniać możliwości organizacji opieki, ale nie daje podstaw do automatycznego zrezygnowania z przemieszczania osoby.

Częstotliwości nie należy ustalać wyłącznie według popularnego schematu powtarzanego dla wszystkich pacjentów. Nie istnieje jedna uniwersalna liczba godzin właściwa dla każdej osoby, każdego stanu zdrowia i każdego materaca. Plan powinien wynikać z oceny ryzyka i reakcji skóry oraz tkanek.

Osoba częściowo mobilna może samodzielnie wykonywać niewielkie ruchy, przekręcać się albo odciążać poszczególne okolice. Pacjent całkowicie zależny od opiekuna ma zupełnie inne potrzeby. Jeszcze inaczej wygląda sytuacja osoby z zaburzeniami czucia, która nie odczuwa narastającego dyskomfortu i nie wykonuje spontanicznych ruchów w odpowiedzi na nacisk.

Naturalna aktywność człowieka ma duże znaczenie. Osoba zdrowa podczas snu i odpoczynku wielokrotnie wykonuje drobne ruchy bez świadomego planowania. Człowiek z niedowładem, porażeniem, znacznym osłabieniem albo zaburzeniami świadomości może tego mechanizmu nie wykorzystywać.

Materac pomaga wtedy zmniejszać skutki bezruchu, lecz nie przywraca samodzielnej mobilności.

Kolejnym zagadnieniem są siły ścinające. Powstają między innymi wtedy, gdy ciało zsuwa się po powierzchni łóżka, podczas gdy skóra pozostaje w większym kontakcie z podłożem. Może do tego dochodzić przy znacznym uniesieniu wezgłowia.

Materac przeciwodleżynowy nie eliminuje automatycznie tego zjawiska. Plan opieki powinien uwzględniać sposób układania chorego, ustawienie łóżka oraz technikę przemieszczania.

Podczas zmiany pozycji nie powinno się niepotrzebnie ciągnąć ciała po prześcieradle. Tarcie i siły ścinające można ograniczać poprzez właściwą technikę oraz zastosowanie sprzętu pomocniczego przeznaczonego do przemieszczania pacjenta. Szczególnie ważne jest to wtedy, gdy osoba jest ciężka, całkowicie niesamodzielna albo wymaga pomocy kilku opiekunów.

Plan zmiany pozycji powinien być wykonalny i bezpieczny zarówno dla pacjenta, jak i opiekuna. Jeśli do wykonania obrotu potrzebne są dwie osoby albo określone wyposażenie, trzeba uwzględnić to wcześniej zamiast improwizować w chwili zmiany ułożenia.

Znaczenie ma także stan materaca. Nawet dobrze wybrany produkt nie spełni swojego zadania, jeśli jest uszkodzony, niewłaściwie ustawiony albo używany niezgodnie z instrukcją. W materacu zmiennociśnieniowym trzeba kontrolować pompę, przewody, połączenia i napełnienie komór. W modelach piankowych warto obserwować trwałe odkształcenia i stan pokrowca.

Nieprawidłowe ustawienie ciśnienia może zmieniać sposób podparcia użytkownika. Zbyt małe napełnienie może doprowadzić do nadmiernego zapadania, natomiast nieuzasadnione zwiększanie ciśnienia nie musi poprawiać odciążenia. Ustawienia pompy należy dopasowywać zgodnie z instrukcją konkretnego systemu, zamiast wykorzystywać je jako zamiennik zmiany pozycji.

Co powinien uwzględniać indywidualny plan zmiany pozycji osoby leżącej?

Plan zaczyna się od oceny możliwości ruchowych. Trzeba ustalić, czy osoba potrafi samodzielnie obrócić się na bok, unieść miednicę, przesunąć kończynę albo wykonać niewielką korektę ułożenia. Nawet częściowa samodzielność może mieć znaczenie dla organizacji opieki.

Następnie trzeba uwzględnić stan skóry i tkanek. Szczególną uwagę zwraca się na okolice narażone na nacisk. Podczas zmiany pozycji można jednocześnie sprawdzić, czy pojawiło się zaczerwienienie, przebarwienie, zmiana temperatury, twardości, wilgotności albo uszkodzenie powierzchni.

Takiej obserwacji nie zastępuje materac. Powierzchnia może działać prawidłowo, a mimo to skóra konkretnego pacjenta może źle tolerować długotrwałe obciążenie.

Plan powinien więc umożliwiać reagowanie na to, co dzieje się z ciałem. Jeżeli skóra zaczyna wykazywać oznaki przeciążenia, dotychczasowy sposób odciążania wymaga ponownej oceny.

Nie powinno się przyjmować założenia, że brak widocznej rany oznacza brak problemu. Wczesne zmiany mogą pojawiać się przed przerwaniem ciągłości skóry. U osób o ciemniejszej karnacji ocena wyłącznie na podstawie zaczerwienienia może być niewystarczająca, dlatego znaczenie mają także inne zmiany wyglądu, temperatury i konsystencji tkanek.

Plan uwzględnia również miejsca wymagające szczególnego odciążenia. Pięty są jednym z obszarów, których nie zawsze wystarczy chronić samą powierzchnią materaca. W zależności od potrzeb stosuje się sposób ułożenia pozwalający ograniczyć nacisk na pięty albo wyposażenie przeznaczone do ich odciążania.

Nie należy jednak przypadkowo podkładać różnych przedmiotów bez oceny ich wpływu na ciało. Podparcie zastosowane pod jedną okolicą może przenieść większy nacisk w inne miejsce. Dlatego po zmianie ułożenia trzeba sprawdzić całe ciało, a nie tylko obszar, który chciano odciążyć.

W planie ważne miejsce zajmuje pozycja na plecach, na boku oraz inne ułożenia dopuszczalne dla konkretnego pacjenta. Nie każda osoba może korzystać ze wszystkich pozycji. Ograniczenia mogą wynikać między innymi ze stanu pooperacyjnego, problemów oddechowych, bólu, złamań, przykurczów, drenów, cewników lub innego wyposażenia medycznego.

Właśnie dlatego schemat zmiany pozycji nie powinien powstawać przez mechaniczne kopiowanie planu innego pacjenta.

Należy uwzględnić również sen. Profilaktyka odleżyn trwa przez całą dobę, ale częstotliwość i zakres przemieszczania powinny uwzględniać potrzeby chorego oraz jego stan kliniczny. Ciągłe budzenie osoby tylko dlatego, że opiekun stosuje sztywny harmonogram bez oceny ryzyka, może pogarszać jakość odpoczynku.

Z drugiej strony nie można przyjmować, że materac automatycznie pozwala pozostawić całkowicie nieruchomą osobę przez całą noc. Rodzaj powierzchni, tolerancja skóry, mobilność i potrzeba snu powinny zostać ocenione łącznie.

Szczególnego podejścia mogą wymagać osoby w opiece paliatywnej. Komfort, ból i cele opieki mogą wpływać na sposób planowania zmian pozycji. Nie zawsze najczęstsze możliwe obracanie będzie najlepszym rozwiązaniem. Plan powinien uwzględniać priorytety ustalone dla konkretnego pacjenta.

Podczas każdej zmiany warto także kontrolować pościel. Fałdy, zrolowane podkłady, przewody, okruszki albo inne przedmioty znajdujące się pod ciałem mogą powodować miejscowy nacisk. Materac przeciwodleżynowy nie skompensuje obecności twardego lub pofałdowanego elementu pomiędzy powierzchnią a skórą.

Podobny problem tworzy nakładanie wielu grubych warstw na specjalistyczny materac. Dodatkowe koce, sztywne podkłady lub grube zabezpieczenia mogą zmieniać właściwości powierzchni i ograniczać jej możliwość dopasowania do ciała. Jeśli potrzebna jest ochrona przed wilgocią, trzeba wybierać rozwiązania zgodne z przeznaczeniem materaca.

Wilgotność stanowi osobny obszar profilaktyki. Pot, nietrzymanie moczu i stolca oraz wysięk mogą zwiększać podatność skóry na uszkodzenia. Sam materac nie utrzymuje automatycznie skóry w prawidłowym stanie.

Plan opieki powinien uwzględniać regularną kontrolę higieny, delikatne oczyszczanie, osuszanie oraz ochronę skóry, jeśli jest potrzebna. Nie powinno się intensywnie pocierać miejsc narażonych na odleżyny w celu pobudzania krążenia.

Stan odżywienia i nawodnienia również wpływa na tolerancję tkanek. Nie oznacza to stosowania jednego schematu żywieniowego dla wszystkich osób zagrożonych odleżynami. Jeśli istnieje podejrzenie niedożywienia albo trudności z przyjmowaniem płynów, sytuację trzeba ocenić indywidualnie.

Dzięki temu profilaktyka przestaje sprowadzać się do samego zakupu materaca. Powierzchnia przeciwodleżynowa, zmiana pozycji, obserwacja skóry, ograniczanie wilgoci, bezpieczne przemieszczanie i ocena ogólnego stanu pacjenta tworzą wzajemnie powiązane działania.

Plan powinien również określać, kto pomaga osobie niesamodzielnej. W opiece domowej może to być członek rodziny, opiekun medyczny, pielęgniarka albo kilka osób dzielących obowiązki. Warto zadbać, aby każda z nich znała uzgodniony sposób postępowania.

Jeżeli jeden opiekun układa pacjenta inaczej niż pozostali, trudno ocenić skuteczność planu. Przydatne może być zapisywanie zmian pozycji, zwłaszcza u osoby całkowicie zależnej od pomocy innych.

Dokumentowanie nie powinno jednak sprowadzać się do mechanicznego zaznaczania wykonanej czynności. Najważniejsza pozostaje reakcja pacjenta i jego skóry. Jeśli dotychczasowa częstotliwość okazuje się niewystarczająca, plan trzeba zmienić.

Warto też określić sytuacje wymagające ponownej oceny. Należą do nich między innymi pogorszenie mobilności, gorączka, infekcja, zmiana masy ciała, pojawienie się odleżyny, operacja, znaczne osłabienie, rozpoczęcie długotrwałego leżenia albo zmiana materaca.

Plan przygotowany kilka miesięcy wcześniej nie musi odpowiadać aktualnym potrzebom. Ryzyko odleżyn zmienia się wraz ze stanem człowieka, dlatego profilaktyka wymaga obserwacji i korekt.

Jaki materac wybrać jako część planu profilaktyki przeciwodleżynowej?

Dobór powierzchni powinien uwzględniać poziom ryzyka, mobilność użytkownika, masę ciała, budowę sylwetki, stan skóry, czas spędzany w łóżku, możliwość samodzielnej zmiany pozycji oraz warunki opieki. Nie wystarczy kierować się określeniem „przeciwodleżynowy” umieszczonym w nazwie produktu.

Jedną z podstawowych grup tworzą materace piankowe o właściwościach rozkładających nacisk. Nie wymagają pompy ani zasilania. Ich działanie zależy od rodzaju pianki, konstrukcji, wysokości oraz zdolności dopasowania powierzchni do ciała.

Inną grupę stanowią materace zmiennociśnieniowe. Pompa cyklicznie zmienia napełnienie komór, dzięki czemu różne obszary ciała otrzymują zmieniające się podparcie. W tej kategorii spotyka się między innymi konstrukcje bąbelkowe i rurowe.

Wybór nie powinien wynikać wyłącznie z przekonania, że bardziej rozbudowany technicznie materac zawsze zapewnia lepszą ochronę. Powierzchnia musi odpowiadać potrzebom użytkownika i współpracować z planem opieki.

Przy materacu zmiennociśnieniowym trzeba sprawdzić maksymalne dopuszczalne obciążenie, zakres regulacji, wysokość, sposób pracy pompy, cykl zmiany ciśnienia, system alarmów, sposób mocowania do łóżka, możliwość czyszczenia oraz wymagania dotyczące podłoża.

Niektóre produkty działają jako nakładka na standardowy materac, inne tworzą bardziej samodzielny system. Przed zakupem trzeba więc ustalić, czy dany model wymaga dodatkowej powierzchni pod spodem.

Znaczenie ma także wysokość. Po dodaniu nakładki zmienia się poziom, na którym leży pacjent. Może to wpływać na wysokość barierek łóżka, bezpieczeństwo transferu i możliwość korzystania z innych elementów wyposażenia.

W przypadku materaca z pompą należy uwzględnić zasilanie. System przeznaczony do ciągłej pracy nie powinien być rutynowo wyłączany na noc tylko po to, aby zmniejszyć hałas. Jeśli dźwięk pompy stanowi problem, warto rozważyć tę cechę podczas wyboru urządzenia.

Trzeba również wiedzieć, co dzieje się podczas przerwy w zasilaniu. Poszczególne konstrukcje różnią się czasem utrzymywania powietrza i sposobem postępowania awaryjnego. Plan opieki powinien uwzględniać także sytuację, w której materac chwilowo przestaje działać zgodnie z normalnym cyklem.

Warto zwrócić uwagę na alarm niskiego ciśnienia. Może on ostrzec o problemie z napełnieniem, rozłączeniu przewodu albo nieszczelności. Nie zastępuje jednak kontroli wykonywanej przez opiekuna.

Przewody powinny pozostawać drożne, bez zagięć i przygniecenia przez ramę łóżka. Nie należy kłaść na nich ciężkich przedmiotów ani prowadzić ich w miejscu, w którym mechanizm regulowanego łóżka może je ścisnąć.

Stan pokrowca także wpływa na użytkowanie. Powinien pozostawać czysty, suchy i nieuszkodzony. Pęknięcia, rozwarstwienia albo uszkodzenie zamka mogą zwiększać ryzyko przedostawania się zanieczyszczeń do wnętrza materaca.

Niezależnie od rodzaju produktu materac nie powinien być zasłaniany wieloma grubymi warstwami, jeśli producent tego nie przewiduje. Powierzchnia ma współpracować z ciałem, a nadmiar materiału może ograniczać jej właściwości.

Przy wyborze trzeba także uwzględnić możliwość samodzielnego poruszania się pacjenta. Bardzo miękka albo wysoko profilowana powierzchnia może utrudniać niektórym osobom zmianę pozycji. Jeśli użytkownik zachował część sprawności, warto wybierać rozwiązanie, które niepotrzebnie jej nie ogranicza.

Znaczenie ma komfort termiczny. Niektóre osoby silnie się pocą albo źle tolerują określone materiały. Mikroklimat pomiędzy skórą a powierzchnią może wpływać na kondycję tkanek, dlatego warto uwzględnić właściwości pokrowca i całego systemu.

Materac trzeba również dopasować do wymiarów łóżka i masy użytkownika. Zbyt mała powierzchnia może przesuwać się po podstawie, a zbyt duża nie będzie prawidłowo układać się w ramie. Przekroczenie dopuszczalnego obciążenia może pogorszyć działanie systemu.

Maksymalna masa użytkownika nie mówi jednak wszystkiego o przydatności produktu. Dwie osoby o tej samej masie mogą mieć zupełnie inną budowę ciała, mobilność i poziom ryzyka.

Jeśli osoba potrafi częściowo zmieniać pozycję, warto wspierać tę samodzielność zamiast wykonywać każdą czynność za nią. Aktywne uczestnictwo pacjenta w odciążaniu ciała może być częścią indywidualnego planu, o ile jego stan na to pozwala.

Opiekun powinien wiedzieć, które ruchy osoba wykonuje samodzielnie, a przy których potrzebuje pomocy. Czasem wystarczy przypomnienie o zmianie ułożenia, innym razem konieczny jest pełny transfer lub obrót wykonywany z pomocą sprzętu.

Materac nie daje również informacji o tym, kiedy pozycję trzeba zmienić wcześniej niż planowano. Jeśli pacjent zgłasza ból, drętwienie, uczucie silnego ucisku albo dyskomfort, nie należy ignorować tych sygnałów tylko dlatego, że harmonogram przewiduje obrót później.

Tak samo trzeba reagować na zmiany skóry. Plan jest narzędziem organizującym opiekę, a nie sztywnym zegarem ważniejszym od stanu pacjenta.

Z drugiej strony częstsze obracanie nie zawsze oznacza automatycznie lepszą opiekę. Każde przemieszczanie może wiązać się z bólem, zaburzeniem snu, ryzykiem tarcia albo obciążeniem układu oddechowego i krążenia. Dlatego częstotliwość powinna mieć uzasadnienie w potrzebach konkretnej osoby.

Szczególnej uwagi wymagają pacjenci, których stan uniemożliwia duże zmiany ułożenia. Wtedy zespół opiekujący się chorym może wykorzystywać mniejsze korekty pozycji i dodatkowe strategie odciążania, zależnie od wskazań.

W praktyce wybór materaca powinien więc odpowiadać na pytanie, jak dana powierzchnia będzie współpracowała z zaplanowaną opieką, a nie czy pozwoli z tej opieki zrezygnować.

Jeżeli pacjent korzysta z materaca zmiennociśnieniowego, opiekun nadal powinien znać miejsca szczególnie zagrożone, obserwować skórę i wiedzieć, jak bezpiecznie zmieniać ułożenie. Powinien też rozpoznawać alarmy pompy i kontrolować prawidłową pracę systemu.

Przy materacu piankowym obowiązuje podobna zasada. Brak pompy nie oznacza, że powierzchnia nie wymaga kontroli. Trzeba obserwować trwałe odkształcenia, stan pokrowca oraz to, czy użytkownik nie zapada się nadmiernie w jednym miejscu.

Najlepszy materac nie jest więc zamiennikiem indywidualnego planu, lecz jego częścią. Plan uwzględnia możliwości ruchowe, stan skóry, tolerancję tkanek, komfort, choroby, pozycje możliwe do zastosowania, potrzebę odciążenia określonych miejsc, sposób przemieszczania oraz rodzaj używanej powierzchni.

Takie podejście ma jeszcze jedną zaletę: pozwala reagować na zmiany. Osoba, która początkowo samodzielnie obracała się w łóżku, może po pogorszeniu stanu potrzebować większej pomocy. Pacjent po rehabilitacji może z kolei odzyskać część mobilności i zacząć aktywnie uczestniczyć w zmianach pozycji.

Materac pozostaje wtedy tym samym urządzeniem, ale potrzeby człowieka się zmieniają. To pokazuje, dlaczego nie można budować profilaktyki wyłącznie wokół sprzętu.

Jeśli mimo stosowania powierzchni przeciwodleżynowej pojawia się nowe zaczerwienienie, uszkodzenie skóry albo inny niepokojący objaw, trzeba ponownie ocenić materac, ustawienia, częstotliwość zmian pozycji, sposób odciążania, stan skóry oraz ogólną sytuację pacjenta. Nie powinno się zakładać, że sam fakt korzystania z produktu przeciwodleżynowego oznacza wystarczającą ochronę.

Materac może zmniejszać i rozpraszać nacisk, a system zmiennociśnieniowy dodatkowo okresowo zmienia punkty podparcia. Człowiek nadal potrzebuje jednak ruchu lub pomocy w jego wykonaniu, obserwacji skóry i dostosowania ułożenia do aktualnych potrzeb. Indywidualny plan zmiany pozycji łączy możliwości materaca z rzeczywistą sytuacją osoby leżącej, dzięki czemu sprzęt wspiera profilaktykę zamiast stawać się powodem do rezygnacji z innych działań.

Właśnie tę zależność warto uwzględnić już podczas wyboru powierzchni. Zamiast pytać, który materac pozwoli przestać obracać pacjenta, lepiej ocenić, jaki rodzaj powierzchni pomoże bezpiecznie realizować jego indywidualny plan odciążania. Materac piankowy, bąbelkowy, rurowy czy bardziej zaawansowany system dynamiczny może zmieniać warunki podparcia i wpływać na organizację opieki, lecz żaden rodzaj powierzchni nie usuwa potrzeby indywidualnej oceny zmiany pozycji. Częstotliwość, zakres ruchu oraz sposób odciążania powinny wynikać z mobilności, reakcji skóry, komfortu, stanu zdrowia i właściwości używanego materaca, a następnie podlegać ponownej ocenie zawsze wtedy, gdy zmienia się sytuacja osoby leżącej.

Scroll to Top